Druga Szansa & Wróć Do Mnie

Jak już większość z was zapewne wie, jakieś dwa tygodnie temu skończyłam pisać książkę pt. „Druga Szansa”. Tak jak pisałam w innym poście i zamierzałam, chciałam nie tylko napisać historię, ale i opowiedzieć coś pomiędzy liniami. I wydaje mi się, że dobrze mi to wychodzi jak na razie. W drugiej części, „Wróć Do Mnie”, którą piszę teraz, próbuję jeszcze bardziej. Bohaterka mierzy się nie tylko z problemami z przeszłości, ale i najzwyklejszymi, codziennymi problemami, które wiele osób spotyka na swoich drogach. W komentarzach wybuchły spekulacje i dyskusje, jak i wiele opinii, co bardzo mnie ucieszyło, gdyż oznacza to, że większość z was, moich czytelników naprawdę wciągnęło się w opowiadanie i odczuwa razem z głównymi bohaterami. Ale uznałam, że wytłumaczę kilka rzeczy, które wybudziły grozę i pytania.

Nikt nie jest idealny, nie ma nikogo, kto nie popełnia błędów. Nikt nie przechodzi przez życie bez cierpienia, ani bez krzywdzenia. Jest to naturalną rzeczą, którym wszyscy stawiamy czoła… Elizabeth/Ashley/Sofia podejmuję egoistyczną decyzję, co również jest normalne. Co próbuję powiedzieć przez ten zwrot akcji, to to, że nawet bohaterzy opowiadań nie mogą być idealni. Muszę być prawdziwi. I podejmowanie egoistycznych decyzji zdarza się każdemu. Jako widzowie, którzy oglądają wszystko z boku, łatwo jest osądzić, czy powiedzieć „Oho, to nie powinno się stać.” Lecz gdy to my znajdujemy się w jakiejś sytuacji, to nie wiemy nic, po za tym co my sami czujemy, myślimy i czego pragniemy. Czasem podejmujemy decyzje, mając nadzieję, że to ta właściwa, a później okazuje się, że jednak to był błąd. A czasem okazuje się, że nie była to aż tak zła decyzja. Jako czytelnicy wiecie, z czym bije się Elizabeth i znacie jej uczucia i myśli. I pomimo tego, że podejmuje egoistyczną decyzję,  o której rozmawiacie w komentarzach, to i tak znajdujecie miejsce na zrozumienie czy współczucie. I to chyba jedna z tych lekcji, której każdy z nas będzie się uczył przez resztę życia. Nie nienawidzić siebie, za błędy czy złe decyzje, tylko znaleść zrozumienie i współczucie dla siebie. Łatwo jest powiedzieć „Byłam głupia, nic nie potrafię, do niczego się nie nadaje.”, co ja mówię, to jedna z najłatwiejszych rzeczy. Natomiast o wiele trudniej jest nam wziąć głęboki wdech i powiedzieć sobie, że wszystko i tak w końcu się ułoży. Że jeden błąd czy sto błędów, nie decyduję o tym, jakimi jesteśmy ludźmi. Trudno jest dać sobie tą bliskość, zrozumienie, współczucie, które mamy nadzieję dostać od innych. A w końcu to my sami będziemy żyć ze sobą przez każdą sekundę, przez resztę życia.
W tej historii Elizabeth uczy się miłości do samej siebie i choć potyka się i upada nie raz, to i tak wstaje i próbuje ponownie.
Kiedyś ktoś powiedział, że jeśli się nie kocha samego siebie, to nie da się kochać kogoś innego. Co za bzdura. Kochać drugą osobę, to jedna z najłatwiejszych rzeczy. Jednak gdy nie kochamy samych siebie, łatwiej podejmujemy złe decyzje, w desperacji o bliskość, zrozumienie, nadzieję. Gdy nie kochamy samych siebie, zgadzamy się na rzeczy, na które nie zasługujemy lub najzwyczajniej kochanie drugiej osoby przychodzi z problemami; zazdrością, strachem przed porzuceniem, strachem przed bólem, itd.
W którymś z komentarzy, padły słowa, że widać jak Elizabeth się zmienia na lepsze, jest bardziej pewna siebie i aż miło się czyta… Oznacza to, że coś zrobiłam dobrze. Chciałam i chcę, żeby w tej historii nie dało się niezauważyć rozwoju osobistego i zmian, jakie zachodzą w głównej bohaterce.
I najważniejszy punkt – jej rozwój, pomimo tego, że co chwilę ból. I tak jak udało mi się o tym napomnieć w „Wróć Do Mnie” to ból jest jedną z najważniejszych lekcji, jakie dostaniemy w życiu. Uczy nas rzeczy, których nie uczą nas w szkole. Uczymy się samych siebie, zaczynamy bardziej rozumieć swoje uczucia, potrzeby, lęki i pragnienia. Ale to wszystko dzieję się „pomiędzy liniami” w naszym życiu. Nie wiemy, że pomimo tego, że coś tracimy, to i zyskamy, dopóki nie patrzymy w tył i nie myślimy „bolało, ale nauczyłam się….” Dopóki nie patrzymy w tył i nie zauważamy różnicy.
Właśnie o tych rzeczach próbuję opowiedzieć w mojej książce (części 1&2).

A co do pierwszej części, to pierwsze kopie papierowe są już w drodze  do mnie (co trochę im zajmuje.) Więc gdy tylko je dostanę, zabieramy się za poprawki i dociągnięcia, po czym będzie dostępna najprawdopodobniej na Lulu.com. A gdy tylko to się stanie, będzie czas na konkurs, w którym wszyscy będą mogli uczestniczyć i mieć szasnę na wygranie darmowego egzemplarza ❤ Więc trzymajcie oczy szeroko otwarte, sprawdzajcie mojego bloga jak i Wattpad. ❤

XoXo, Sandra 

Jedna myśl na temat “Druga Szansa & Wróć Do Mnie

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: